Od niedawna pracuję. Każdego dnia zarabiam pieniądze i czuję się coraz pewniej. Czuję w końcu, że wiele rzeczy zwyczajnie uleciało, znów budzę się bez tego ciężaru, który dawno temu przygniatał mnie od momentu pojawienia się pierwszej świadomej myśli.
Dziś widzę ten czas jako pewne przejście do kolejnego etapu. Gdy wydawało się, że nie dam rady przespać znów kolejnej nocy, mój przyjaciel przytulił mnie, powiedział "wyciągnę cię z tego".
Może kiedyś starczy mi odwagi, aby podziękować, aby powiedzieć, że żadne słowa o miłości i przywiązaniu, o wdzięczności nie oddadzą tego, jak bardzo się cieszę, że mogłam go poznać.
Tak więc milczę. Ale jest w tej ciszy wiele piękna, dostępnego tylko dla tych, którzy choć raz okazali komukolwiek miłosierdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz